Mimo tego, że Koleje Czeskie zaproponowały PKP Intercity zakup elektrycznych lokomotyw wielosystemowych Siemens Taurus, bliźniaczych do polskich Husarzy, to Intercity nie planuje ich zakupu. Na drodze stoi brak ETCS i nieopłacalność jego montażu. Czeskie Taurusy mogą kursować w Czechach, Polsce czy Austrii.
Jakiś czas temu pisaliśmy o tym, że Koleje Czeskie
zdecydowały się na sprzedaż stosunkowo młodych lokomotyw Siemens Taurus, które prowadziły międzynarodowe pociągi przewoźnika, w tym te kursujące do Polski, ale i pociągi w kierunku Austrii. Wraz z tą informację narodziły się również pytania o to, czy na kilkunastoletnie lokomotywy skusi się PKP Intercity, które używa 10 bliźniaczych elektrowozów EU44, potocznie zwanych Husarzami.
Jak na razie Husarze są jedynymi pojazdami należącymi do PKP Intercity, które są wielosystemowe i mogą kursować za granicę. Przewoźnik dopiero czeka na zagraniczne homologacje Griffinów 200 z Newagu a także wspomaga się kilkunastoma wynajętymi lokomotywami wielosystemowymi Vectron.
Czy Intercity zamierza więc kupować lokomotywy z Czech, które mogłyby pomóc w prowadzeniu pociągów z Warszawy do Pragi czy Wiednia?
– Dostaliśmy takie zapytanie z Ceskich Drah, ale trzeba się zastanowić nad przyczyną, dlaczego Ceske Drahy pozbywają się tych lokomotyw. Ta przyczyna ma takie samo znaczenie także w przypadku użytkowania na polskiej sieci kolejowej i ten sam problem mamy z naszymi Husarzami - te lokomotywy nie są po prostu wyposażone w system ETCS, w związku z czym nie rokują w kolejnych latach jeżeli chodzi o ich eksploatację, szczególnie z większymi prędkościami niż 160 km/h i szczególnie w ruchu pasażerskim – mówi nam wiceprezes PKP Intercity, Adam Wawrzyniak.
Wawrzyniak dodaje, że doposażenie Husarzy w ETCS byłoby już niezasadne ekonomicznie i praktycznie niemożliwe.
– Dzisiaj nie ma w zasadzie możliwości, tak zostaliśmy poinformowani przez producenta lokomotyw, nie ma technicznej możliwości doposażenia tych lokomotyw w system ETCS w związku ze zmienionymi specyfikacjami interoperacyjności. Te zmienione specyfikacje generują ogromne koszty stałe, w związku z czym koszt zabudowy ETC-u na tych pojazdach byłby już niezasadny ekonomicznie. My zastanawiamy się dzisiaj, co zrobić dalej z naszymi Husarzami, natomiast nie bierzemy pod uwagę zakupu kolejnych lokomotyw tego typu od innych przewoźników, z tych samych przyczyn, z których ci przewoźnicy pozbywają się tych lokomotyw – deklaruje jasno wiceprezes PKP Intercity.
EU44 jeżdżą w barwach przewoźnika już ponad 15 lat i zbliżają się do napraw głównych, które PKP Intercity będzie chciało wykonać w najbliższych latach.
– Całą serię tych lokomotyw czekają w najbliższych latach naprawy P5, bowiem jak na razie nie chcemy rezygnować z tych pojazdów i zostaną one w naszej flocie. Będą one obsługiwały połączenia z prędkością do 160 km/h, na liniach niewyposażonych w ETCS. Krajowy plan wdrażania systemu ETCS w Polsce jest rozpisany aż do 2040 roku, tak więc mamy jeszcze sporo czasu na to, żeby eksploatować Husarze w naszej flocie – kończy wiceprezes Wawrzyniak.